W 2014 roku, gdy zaczynałem pracę z analityką płatności bukmacherskich, podstawową metodą wpłat był przelew bankowy z papierowym potwierdzeniem od kuriera w punkcie naziemnym. Karta Visa była egzotyczną alternatywą. Dziś, w 2026 roku, mamy Visa Direct dostarczający wypłaty w minutach, BLIK dominujący w drobnych transakcjach, mObywatel skracający weryfikację KYC do trzech minut, i Apple Pay z autoryzacją biometryczną. Tempo zmian w ostatniej dekadzie było bezprecedensowe. Co czeka nas w kolejnej? W tym tekście przedstawiam kierunki, które obserwuję u operatorów, banków i sieci kartowych, oraz to, co konkretnie wpłynie na polskiego gracza w najbliższych latach.

Cyfrowe poświadczenie płatnicze – przyszłość, która już się zaczęła

Z około 5 miliardami uwierzytelnionych poświadczeń płatniczych w globalnej infrastrukturze Visa, skala cyfrowych identyfikatorów płatniczych przekroczyła już skalę tradycyjnych plastikowych kart. To nie jest prognoza – to obecność. Każda zapisana karta w Apple Wallet, Google Pay, aplikacji bukmacherskiej, sklepie internetowym to oddzielne uwierzytelnione poświadczenie. Visa zarządza nimi globalnie i wszystkie wzajemnie się rozpoznają, dzięki czemu konsument używa tej samej karty w setkach miejsc bez ponownego wprowadzania numeru.

Co to oznacza dla polskiego gracza w perspektywie kolejnych lat? Po pierwsze – odejście od plastiku. Już dziś wielu młodszych graczy nie nosi fizycznej karty Visa, używa wyłącznie wersji cyfrowej w portfelu telefonu. W kolejnych latach to stanie się standardem także dla starszych użytkowników. Po drugie – większa dostępność karty u różnych operatorów bez ponownej weryfikacji. Sieć Visa rozwija mechanizmy, dzięki którym poświadczenie raz zaakceptowane u jednego merchanta może być łatwiej akceptowane u innych z mniejszym tarciem. Skala globalna 17 trylionów dolarów wolumenu rocznie i 329 miliardów transakcji w roku finansowym 2025 daje bazę technologiczną, która umożliwia te procesy.

Po trzecie – proliferacja „tożsamości płatniczej” obok tradycyjnej tożsamości urzędowej. Ryan McInerney, prezes Visa, w wystąpieniach z 2024-2025 roku wskazywał na fundamentalną pozycję sieci obsługującej około 901 milionów transakcji dziennie i tworzącej de facto warstwę zaufania finansowego globalnej gospodarki. W kolejnych latach ta warstwa przesunie się od plastiku do cyfrowego identyfikatora powiązanego z urządzeniem i biometrią. To zmiana, która z perspektywy gracza objawi się jako „po prostu wszystko działa szybciej i bezpieczniej”, choć pod spodem dokonują się fundamentalne przesunięcia infrastruktury.

A2A i open banking w zakładach

A2A (Account-to-Account) to płatności bezpośrednio między rachunkami bankowymi, omijając sieci kartowe. W Polsce mamy już zaczątki tego mechanizmu – BLIK Płać Później, niektóre integracje banków bezpośrednio z e-commerce. W kolejnych latach A2A będzie się rozszerzać dzięki dyrektywie PSD3, która ułatwi instytucjom trzecim dostęp do rachunków bankowych klientów po ich zgodzie. Bukmacherzy w Polsce mogą zacząć integrować A2A jako tańszą alternatywę dla kart Visa – same prowizje za transakcję A2A są znacznie niższe niż interchange kartowy.

Z punktu widzenia gracza A2A oznacza dwie rzeczy. Pierwsza – szybsze i tańsze wypłaty. Bezpośredni przelew z banku bukmachera na bank gracza może działać w sekundach, bez dodatkowych prowizji. Druga – wyższy próg ochrony przed oszustwem. Tradycyjne karty mają chargeback (mechanizm zwrotu kwestionowanej transakcji), który A2A zwykle nie obsługuje w ten sam sposób. To trade-off, którego konsekwencje musi znać każdy, kto rozważa A2A jako podstawową metodę płatności u bukmachera. Karta Visa pozostanie ważna jako narzędzie z silniejszymi mechanizmami ochrony konsumenta, mimo że A2A będzie rosnąć w popularności dla typowych transakcji.

Praktyczna obserwacja. W Polsce A2A już dziś istnieje w postaci pay-by-link, w którym bukmacher przekierowuje gracza do jego banku, a gracz zatwierdza przelew bezpośrednio w aplikacji bankowej. To metoda mało popularna w hazardzie, ale rozpowszechniona w innych segmentach e-commerce. Z 19 milionami użytkowników BLIK i 25,3 miliona użytkowników aplikacji bankowych w pierwszym kwartale 2025 roku, infrastruktura już jest. Brakuje natomiast adopcji ze strony bukmacherów, którzy preferują karty Visa ze względu na lepszą integrację z międzynarodowymi systemami i znaną mechanikę autoryzacji.

Dlaczego BNPL nie zadziała w hazardzie

BNPL (Buy Now Pay Later) – Klarna, Twisto, PayPo i inni – eksplodował w polskim e-commerce w ostatnich latach. Wielu obserwatorów spekulowało, że ten trend dotrze też do hazardu. Moja obserwacja – nie dotrze, i to z bardzo dobrych powodów. Hazard jako kategoria jest wyjątkiem w polityce większości dostawców BNPL z powodu wysokiego ryzyka chargebacków, problemów regulacyjnych i wyzwania społecznego, jakim byłoby finansowanie hazardu kredytem ratalnym dla osób z niewystarczającymi środkami.

Wielka Brytania w kwietniu 2020 roku zakazała używania kart kredytowych w hazardzie, a UKGC w wystąpieniach Neila McArthura wskazywała, że kredyt jako forma finansowania hazardu wiąże się ze szczególnym ryzykiem szkód finansowych dla konsumentów. To sygnał, jak regulator europejski postrzega temat. BNPL jako forma kredytu trafia do tej samej kategorii konceptualnej. Polski regulator może podążyć tą drogą w kolejnych latach, choć formalny zakaz nie jest jeszcze w toku legislacyjnym.

Druga uwaga – sami operatorzy BNPL mają w regulaminach klauzule wykluczające używanie ich produktu w określonych kategoriach, a hazard jest praktycznie zawsze na tej liście. Próba wpłaty u bukmachera kredytem ratalnym BNPL kończy się odrzuceniem na poziomie procesora płatności (kategoria MCC 7995 jest blokowana po stronie BNPL, niezależnie od decyzji bukmachera). To strukturalna bariera, której biznesowo zmiana nie jest opłacalna dla żadnej ze stron. BNPL pozostanie metodą do mebli i elektroniki, nie do zakładów wzajemnych.

AI w walce z fraudem Visa

Visa zatrzymała 25 miliardów dolarów potencjalnych transakcji oszukańczych dzięki systemom AI tylko w jednym roku. To liczba większa niż roczny PKB niektórych mniejszych państw. AI w sieci kartowej działa na poziomie autoryzacji każdej transakcji, oceniając w milisekundach ryzyko na podstawie wzorców historycznych, geolokacji, urządzenia, czasu i wielu innych zmiennych. Standard 3DS 2.0 z 95% transakcji w trybie frictionless flow jest produktem właśnie tych systemów AI – tylko podejrzane transakcje wymagają aktywnego potwierdzenia konsumenta.

W kolejnych latach AI w obronie przed fraudem stanie się jeszcze precyzyjniejsza. Globalny fraud kartowy rosnący z 9,84 miliarda dolarów w 2011 roku do 32,39 miliarda w 2020 roku pokazuje, że atakujący też ulepszają swoje metody. Wyścig zbrojeń trwa, ale Visa ma zasadniczą przewagę skali – modele uczone na 329 miliardach transakcji rocznie wychwytują wzorce, których pojedyncze banki nigdy by nie zauważyły. Dla gracza praktyczna konsekwencja – coraz mniej fałszywych alarmów blokujących prawdziwe transakcje, coraz precyzyjniejsze wykrywanie prawdziwych fraudów. Program VAMP wprowadzony przez Visa od 1 kwietnia 2025 roku zaostrzył wymogi wobec procesorów płatności w zakresie monitorowania merchantów wysokiego ryzyka, co poprawia jakość wszystkich transakcji w ekosystemie.

Co czeka polski rynek do 2030 roku

Trzy kierunki widać wyraźnie. Pierwszy – pełna cyfryzacja KYC. mObywatel jest pierwszym krokiem, kolejne to integracja z bazami państwowymi z dyrektywy eIDAS 2.0, dzięki której obywatel UE będzie mógł weryfikować się u operatora w innym państwie członkowskim z taką samą łatwością jak u krajowego. Drugi – większa rola alternatywnych metod płatności. BLIK, Apple Pay, Google Pay, A2A – wszystkie te kanały będą rosły w polskim hazardzie. Karty Visa pozostaną filarem, ale ich udział procentowy może się zmniejszać na rzecz innych metod. Maarten Haijer z EGBA w wywiadach z 2024 roku wskazywał, że „europejska branża hazardowa odnotowała stabilny wzrost”, a innowacje płatnicze będą jednym z motorów tego wzrostu.

Trzeci kierunek – bardziej restrykcyjne regulacje wobec hazardu finansowanego z kredytu. Polska prawdopodobnie pójdzie w ślady Wielkiej Brytanii i wprowadzi częściowy lub pełny zakaz używania kart kredytowych w hazardzie online. Wpłynie to na 35 tysięcy osób z rozpoznanym uzależnieniem od hazardu w Polsce w 2024 roku, ale też na większą liczbę graczy „rekreacyjnych”, którzy okazjonalnie używali kredytówki dla większych zakładów. Karta debetowa Visa pozostanie jednak głównym narzędziem płatniczym w branży, bo łączy szybkość Visa Direct, akceptację 16 legalnych operatorów i bezpieczeństwo 3DS 2.0.

Jeśli interesuje Cię praktyczna obecna sytuacja, zanim te zmiany się dokonają, warto zacząć od dobrze ustawionych narzędzi bezpieczeństwa karty. W tekście o Visie zbliżeniowej, Apple Pay i Google Pay u bukmachera rozkładam, jak już dziś korzystać z najnowocześniejszych metod płatności u polskiego operatora.

Czy karty Visa fizyczne znikną w najbliższych latach?

Nie zupełnie, ale ich rola będzie maleć. Większość transakcji już dziś odbywa się przez wersje cyfrowe w portfelach mobilnych. Plastik pozostanie jako rezerwa dla starszych konsumentów i sytuacji bez dostępu do telefonu.

Czy A2A całkowicie zastąpi karty Visa u bukmachera?

Mało prawdopodobne. Karty Visa mają mocniejsze mechanizmy ochrony konsumenta (chargeback) i globalną akceptację. A2A będzie rosnąć jako tańsza alternatywa dla typowych transakcji, ale karty pozostaną dla większych kwot i kart zagranicznych.

Czy w Polsce będzie zakaz kart kredytowych w hazardzie?

Możliwe w kolejnych latach. Wielka Brytania wprowadziła zakaz w 2020 roku, kilka innych krajów europejskich rozważa podobne kroki. Polska prawdopodobnie zacznie od ograniczeń częściowych, np. domyślnej blokady hazardu na kartach kredytowych w bankach.

Czy biometria zastąpi 3DS w autoryzacji?

Częściowo już zastąpiła. 3DS 2.0 frictionless flow często wykorzystuje biometrię urządzenia (Face ID, odcisk palca) jako element oceny ryzyka. Pełne zastąpienie 3DS biometrią jest mało prawdopodobne, bo standard 3DS to globalny protokół, a biometria to lokalna autoryzacja urządzenia.